„Jesteśmy ohydnym narodem”

Znany artysta w szokującym wywiadzie mówi o obecnej Polsce. ,,Wyszła z nas potworna morda chama, prymitywa, ksenofoba…”
Opublikowane 2017/05/20 – w Wiadomości z Polski

Rafał Olbiński /…/ w rozmowie z Magdaleną Jethon pod wymownym tytułem ,,Wyszła z nas potworna morda chama” ocenia obecną Polskę.

Olbinski jest przedstawiany jako jeden ,,z najbardziej znanych i rozpoznawalnych w świecie polskich artystów”, którego ,,prace znajdują się w kolekcjach prestiżowych instytucji w Nowym Jorku, w Waszyngtonie, w Osace oraz w wielu prywatnych zbiorach w USA, Japonii i Europie”.

Twierdzi, że będąc tyle lat za granicą starał się walczyć ze stereotypem Polaka. A jaki on jest?
W filmach amerykańskich
Polak jest synonimem głupka, prymitywu, oszusta albo alkoholika.

Zapewnia, że sam starał się być innym Polakiem niż ten stereotypowy. Chwali sukcesy Polski po wejściu do UE, porównując je z Konstytucją III Maja.

Niestety, te drzwi prawdopodobnie się zamkną w najbliższym czasie, tak jak rozwalono Konstytucję 3 Maja. Ten ówczesny powiew oświecenia europejskiego nie pasował do narodu polskiego, do tej prymitywnej, egoistycznej szlachty. Tak jak dziś liberalizm zachodnioeuropejski, czyli największe osiągnięcie rozwoju społecznego, jakiego jesteśmy świadkiem, też nie pasuje do tego społeczeństwa, które jest postfeudalne

- mówi. Dodaje, że ma to szczęście, że trafił na fantastycznych Polaków, którzy są ,,są jak perły w tym popiele”. Jego zdaniem obecnie trwa niszczenie elit. Obecny rząd na celownik wziął

arystokrację talentu i arystokrację osiągnięć, arystokrację intelektu i moralności.

Sam za obecne władze się wstydzi. Jego zdaniem na arenie międzynarodowej reprezentuje go ,,kobieta z charyzmą pieca kaflowego, nie znająca żadnego obcego języka”, a ,,prezydentem jest jakaś śmieszna, patetyczna karykatura Mussoliniego”.

Nie wiem, czy on go świadomie naśladuje, mnie przypomina kiepski teatr ze szkoły średniej

dodaje. Z kolei minister spraw zagranicznych przypomina mu ,,portiera w hotelu prowincjonalnym trzeciej klasy”.

Jego zdaniem w Polsce jest wielu wyznawców nacjonalizmu.

Te zaciekłe, napiętnowane nienawiścią do wszystkiego, co obce, gęby co rusz pokazują się na różnych manifestacjach. Do tego niosą krzyże, choć ich postawa jest zaprzeczeniem tego, czym jest chrześcijaństwo

- mówi. Dodaje, że cały czas podpisuje się pod słowami:

wyszła z nas potworna morda chama, prymitywa, ksenofoba, homofoba, rasisty. Jeżeli ponad 60 proc. Polaków jest przeciwnych przyjmowaniu ludzi uciekających przed wojną, to jest to odrażające. Jesteśmy ohydnym narodem.

Mimo to obecna władza pochodzi z demokratycznych wyborów. Jak to tłumaczy Olbiński:

Jeżeli jest społeczeństwo barbarzyńców i prymitywów, to taka też jest demokracja. Nadzieją dla Polski są duże miasta

-  tłumaczy. Przypomina swoich przyjaciół z zagranicy – Żyda i Afroamerykanina i dodaje:

gdyby oni teraz przyjechali odwiedzić mnie w Polsce, to przecież byliby na ulicy pobici […] co miesiąc widzę kobiety, które łażą po Krakowskim Przedmieściu od katedry przed Pałac Prezydencki z różańcami. One mają nienawiść w oczach, one zamordowałyby każdego, kto się nie zgadza z ich fanatycznymi i irracjonalnymi przekonaniami o morderstwie w Smoleńsku. To jest porażające.

Jego zdaniem Polacy nie różnią się od innych imigrantów. Jeśli już to na minus:

mogą być jedynie bardziej prymitywni. Niestety, Polacy są najliczniejszą grupą cudzoziemców, przebywającą w brytyjskich więzieniach […] brytyjskie chamstwo miało dosyć chamstwa polskiego i wyszło z Unii Europejskiej. Te wszystkie prymitywne brytyjskie doły społeczne czuły się zagrożone przez zalew dołów społecznych z Polski. […] Oni mieli po prostu dosyć napływu obcych, prymitywnych ludzi przede wszystkim z Polski, z Rumunii, a nie z Pakistanu czy z innych krajów.

Olbiński nie ma dobrych wiadomości na przyszłość:

Będziemy skansenem głupoty, bo nie stawiamy na bystrych i mądrych, cały czas kultywujemy tradycję, w której Polska będzie mięsem armatnim albo bydłem roboczym. Traktujemy dziś obywateli jak przez setki lat szlachta traktowała chłopów .

niezłomni.com portal informacyjno-historyczny

Nie dodam od siebie nic. Zadufani w sobie Polacy powinni spojrzeć na siebie bardziej krytycznym wzrokiem. Nie jesteśmy narodem wybranym.

Nigdzie indziej tylko Tu miejsce jest moje…

Postanowiłam zostać już na stałe na ziemi, która jeszcze nie tak dawno była mi obca.

Właśnie sprzedałam swoje Siedlisko bez żalu i pożegnałam się z moim rodzinnym miastem.

Znalezione obrazy dla zapytania słupsk nocą

Chcę zamknąć definitywnie rozdział swojego życia łączącego mnie z krajem, w którym się urodziłam.

Można by pomyśleć, że zbyt łatwo mi to przychodzi, ale jak słucham tego co się wyprawia i patrzę na to co się dzieje z ludźmi, to nawet mi nie żal.
Nie będzie powrotu.

 

Wracam do domu… 

Znalezione obrazy dla zapytania Greetsiel

Tak wiele się Tu wydarzyło tego roku.
Straciłam Przyjaciela, w beznadziejnie głupi sposób. Chwila nieuwagi, beztroski, zaważyła o istnieniu drugiego człowieka.
W takich momentach zaczyna się doceniać obecność najbliższych.

Nic nie jest dane człowiekowi na zawsze. Dlatego musimy doceniać to co mamy i tych, których kochamy. Swoją obecnością, troską i oddaniem.
Żadna to łaska ani poświęcenie.

I nie ma znaczenia jakie to miejsce… Tylko Tu, nigdzie indziej…. przy Tobie.

 

 

Wystarczą mi wspomnienia…

i zachowuję te, które rozjaśniają codzienność, sprawiają, że życie staje się przyjemnością.
Ważni też są ludzie,  którzy przeplatają się przez ową codzienność. Spotykam tutaj dobrych ludzi. Może mam szczęście? A być może na nie sobie zasłużyłam? 

Moja cygańska dusza przyjęła się na germańskiej ziemi. Nie tęsknię już za swoim poprzednim miejscem.
Niebawem zweryfikuję swoje odczucia w realu,  gdy spędzę majówkę w słupskim siedlisku.